Obserwacje ze skraju miasta – żurawie

Skraj miasta ma to do siebie, że jest też na skraju lasu i rozległych łąk. To daje możliwość ciekawych obserwacji. Dzisiaj mimo mrozu i wiatru, ale za to w przepięknym słońcu zrobiłam sobie spacer. Przyroda wolno się budzi. W miejscach osłoniętych od wiatru i nasłonecznionych mrówki pracowały przy swoim mrowisku, robiły porządki, panował tam niesamowity ruch. A ja miałam dzisiaj szczęście, bo natknęłam się na parę żurawi, które przyleciały na łąkę się posilić. Szły wolno, dostojnie, co jakiś czas coś skubiąc. Mogę godzinami je obserwować, ale muszę być bardzo cicho, bo nadal są to bardzo płochliwe ptaki.

Skraj miasta i skraj lasu to wiele pięknych chwil.

A oto moje zdjęcia z dzisiejszych obserwacji żurawi.

DSC_8407DSC_8411DSC_8412DSC_8413DSC_8414DSC_8415