Znowu w Ziołowym Zakątku

Udało się. Tym razem odwiedziłam Ziołowy Zakątek w pełni lata. Gorąco, dużo słońca,
ogród przepełniony kwiatami i zapachem ziół. Wokół latają motyle, pszczoły i inne owady. Jakże przyjemnie.

Spacer napawa radością i relaksem. Mimo pandemii sporo ludzi, ale w samym ogrodzie się tego nie czuje. Większość ludzi skupia się w okolicy karczmy i sklepików. A w samym ogrodzie feeria barw, ale przede wszystkim rozmaitych aromatów od ziół wygrzewających się w upalnym słońcu. Od mojego ostatniego pobytu nieco się zmieniło. Przybył drewniany wiatrak.

Powstała też oranżeria. W tak upalny dzień ciężko tam wytrzymać, ale zimą z pewnością wielu chętnych się znajdzie, aby spędzać niej czas.

Jednak moje ukochane miejsce to ogród różany. Mogę tu spędzić wiele godzin odurzona upojnym zapachem róż. Tu odpoczywam i nabieram sił. W Różanym Domku zaspokoiłam apetyt na słodycze lemoniadą i lodami różanymi. Pycha!

I wizyta w Ogrodzie Biblijnym. Tu chwila zamyślenia, zadumy. Chociaż najbardziej sprzyja przemyśleniom pobyt w drewnianym kościółku i obraz Matki Boskiej Jagodnej.

Brama do ogrodu biblijnego

Mam nadzieję, że w tym roku odwiedzę to miejsce jeszcze jesienią.